Do wielkiej imprezy, jaką niewątpliwie będzie Euro 2012 zostało zaledwie 180 dni. Znamy już naszych grupowych rywali, wiemy też, którzy kibice z całej Europy zjadą się do Polski by uczestniczyć w piłkarskiej uczcie. Plany do Euro były ambitne, ale czy udało się je wszystkie w pełni zrealizować?
Pierwszą kwestią, którą chciałbym poruszyć jest nasza piłkarska kadra. Na chwilę obecną Polska zajmuje 66. miejsce w rankingu FIFA. Wyprzedzają nas m. in. Burkina Faso, Sierra Leone, Honduras czy Armenia… Czy należy więc bać się kompromitacji w starciach z elitą piłkarskiej Europy? Czy raczej powinniśmy być pewni swego wiedząc, że biało-czerwoni grają przed własną publicznością? Dodatkowo los „obdarował” nas teoretycznie łatwymi rywalami: Grecy, Rosjanie i Czesi nie wyglądają strasznie na tle innych reprezentacji. W piłce nożnej każdy scenariusz jest możliwy, równie nieprzewidywalna bywa nasza kadra. Jedno jest pewne: każdemu z nas wewnętrzny głos nakazuje trzymać kciuki za biało-czerwonych.
Kolejną sprawą, którą należy wziąć pod lupę jest infrastruktura. Tu niestety złe wiadomości przeważają nad dobrymi. Drogi i autostrady nie są gotowe, co negatywnie wpłynie na opinie gości z zagranicy na temat naszego kraju. Równie nieciekawie prezentują się stadiony- szczególnie w Poznaniu i Warszawie. Oprócz efektownego wyglądu, szczególnie na tle innych polskich stadionów, można o nich powiedzieć niewiele dobrego. Na stadionie w Poznaniu źle dobrano zadaszenie (oraz systemy wentylacji i nagrzewania), przez co trawa nie rośnie tak jak powinna. Dodatkowo, trzeba ją wymieniać po kilku meczach [!].
Warszawski stadion również nie jest pozbawiony wad. Chyba niewielu z nas wie, że budujemy najdroższy stadion świata (sic!). Koszt budowy obiektu wyniósł niemal 2 miliardy złotych. Stadion szpeci całą okolicę i zakłóca krajobraz Warszawy. Biel i czerwień pasują do stołecznego krajobrazu jak pięść do oka… A przecież efekt bieli i czerwieni można było uzyskać za pomocą oświetlenia…
Nie można zapomnieć o jeszcze jednej kwestii towarzyszącej piłce nożnej i wszelakim spektaklom sportowym- kibice. Na trybunach oprócz rodzin i przyjaciół podziwiających zmagania piłkarzy znajdą się też zapewne tacy, dla których to, co dzieje się na murawie jest sprawą drugoplanową. Ale czy tak, jak to pokazują media, każdy „szalikowiec” to bandyta i chuligan? Z własnego doświadczenia wiem, że nie. Media uporczywie kreują obraz kibiców jako prymitywnych, szukających rozrywki w niszczeniu wszystkiego naokoło „karków” pomijając fakt, że jest to jedynie odsetek wszystkich kibiców. Niestety, dziś w telewizji na próżno szukać materiałów przedstawiających fanów poszczególnych drużyn w pozytywnych barwach. Przykładu nie trzeba długo szukać- fanklub Widzewa Łódź z Brzezin rozdał potrzebującym dzieciom ze świetlicy San Damiano 21 świątecznych paczek. Komu i dlaczego zależy więc na tym, aby wytępić prawdziwych kibiców jak zarazę?
Euro 2012 zbliża się wielkimi krokami. Bez dwóch zdań będzie to wielkie piłkarskie święto, szczególnie dla Polaków i Ukraińców, gdyż po raz pierwszy w historii te rozgrywki odbędą się na terenie tych państw. Miejmy nadzieję, że zarówno dla nas, jak i wszystkich fanów piłki nożnej nie tylko z Europy ta impreza zapadnie w pamięć jako udana, dostarczająca zdrowych, sportowych emocji. Oby nasz debiut na europejskiej scenie nie okazał się kompromitacją.