Jeśli ktoś nie kojarzy nazwiska reżysera, przypomnę jego najgłośniejsze filmy. "Memento" , " Prestiż " , " Batman - Początek " czy "Mroczny Rycerz " . Znane ? Część zapewne. Wszystkie powyższe łączy jedna cecha - unikalny styl reżysera. Dwa pierwsze to dzieła autorskie, precyzyjne scenariusze a w przypadku "Memento" absolutnie oryginalne pokazanie akcji od tyłu. "Prestiż" to z kolei film tajemniczy i intrygujący. Przerażający i zaskakujący. "Batman - Początek" to złamanie kanonu. Film o Batmanie przez pierwszą godzinę bez Batmana. Skupienie się na postaci Wayne'a i jego motywacji do włożenia rogów i peleryny. "Mroczny Rycerz" to według mnie najlepszy film Nolana i najlepszy Batman zarazem. Pociągnięcie całej powagi stworzonej w "Początku" i dodanie stylistyki thrillera.Kolejna nowatorskość. Dodajmy do tego postać Jokera fantastycznie odegraną przez Ledgera i mamy film... mocno dobry...
Gdy każdy zrobił sobie mimowolną powyższą minianalizę,jego oczekiwania co do "Incepcji" były naprawdę wysokie. I Nolan musiał temu sprostać. Jaki był pomysł wyjściowy ? Oczywiście wymyślenia o czym film ma w ogóle opowiadać. Nie przepadam za tym momentem w recenjach ale nie wypada po prostu nie opisać o czym jest film.Główny bohater Cobb to spec od ekstrakcji w czasie snu. Nie ma sobie równych w wykradaniu inforamacji z umysłów celów podczas głębokiego snu. W wyniku pewnych zawirowań fabularnych zmuszony zostaje do dokonania "incepcji " tj. zasianiu idei w umyśle. Jego cel po przebudzeniu ma mieć przekonanie,że ta myśl jest jego,jego i tylko jego. Cobb,pomimo całego kunsztu ma słaby punkt.-żonę powracającą w snach.
Fabuła nie jest pretekstem do pokazania jak najlepszych efektów specjalnych. Jest najsilniejszą stroną filmu,stanowi zatem o jego nieprzeciętnej wartości.Ilość zwrotów akcji,retrospekcje,sny w snach,projektowanie tych snów,pościgi,bijatyki w pomieszczeniu bez grawitacji i to co mnie najbardziej urzekło-wpływ (sennej) rzeczywistości na obecny sen . Zobaczycie - skumacie ;)
Film science-fiction to i efekty specjalne muszą być. I są ,niemało i w perfekcyjnej jakości. Sekwencja wprowadzenia do świata snu Ariadny , w tym wypadku Paryża, jest jedną z najlepszych sekwencji jakie widziałem W OGÓLE w filmie.Strzelaniny są głośne,pości szalone a spadanie samochodu z mostu....odpowiednio zwolnione.
A jak z aktorami ? To jest najsłabsza strona. Nie dlatego,że aktorzy są słabi czy grają słabo. Po prostu jeśli mieliby dorównać innym elementom składowym to każdy musiałby zgarnąć po Oscarze. Z moją oceną Di Caprio wiąże się już tradycja. W jakim filmie nie wystąpi od czasu "Infiltracji " to pojawia się tekst. "Utwierdza mnie w przekonaniu,że jest rewelacyjnym aktorem i liderem swojego pokolenia". Pytanie kiedy mnie wreszcie do końca utwierdzi :) Żarty na bok, jest świetny. Tak jak i Watanabe, Page,Cotillard, Hardy i Leavitt. Caine w epizodzie jest miłym smaczkiem.
Nie mogę nie wspomnieć o muzyce.Hans Zimmer tak dobry soundtrack stworzył ostatnio w pojedynkę w "Ostatnim Samuraju ". Muzyka jest potężna,niepokojąca,ciężka a na końcu przepięknie patetyczna - taka jak film. Sprawdza się nawet w słuchaniu jej jako muzyki,nie dodatku do filmu. Ukłony!
Christopher Nolan mówiąc nieładnie , zrobił film który wg mnie stanie się kultowy."Incepcja" wciąga na 2,5 godz. Nie chce uciec z głowy nawet na chwilę po wyjściu z kina i wywołuje dyskusje na forach. Mamy interpretacje,nadinterpretacje,niedointerpretacje i parę innych zjawisk. Pewne jest jedno,nie zostawia nas obojętnymi i chcemy na jej temat dyskutować. "Incpecja" jest wspaniała.Ale to tylko zdanie większości.