Publikacja: Recepta na szczęście

Recepta na szczęście

„Pokaż mi swojego fokstrota, a powiem ci jakim jesteś tancerzem”- czy nie tak brzmiało jedno z najbardziej popularnych haseł w ostatnim czasie? Tak, a to za sprawą tanecznego show, telewizji TVN, pod dumnie brzmiącym tytułem „Taniec z gwiazdami”.



Liczba wyświetleń: 576 | Data publikacji: Pn, 19 kw 2010 10:19:00

Komentarze

Zobacz co użytkownicy sądzą o tym artykule.
Pt, 03 wrz 2010 19:25:57

hahaha widzę, że znalazłam nauczycielkę:)
Cieszę się niezmiernie.
Ale ja naprawdę myślę, że nie nadaję się do pisania.
Nie wiesz po co umieszczałam tutaj teksty. Powiem ci, że musiałam.
Jak widzisz teksty, które umieszczone są na tej stronie nie są najnowsze.
I naprawdę dziękuję za słowa krytyki.
Źle odbierasz moje słowa, ale to może dlatego, że po prostu nie potrafię przekazać tego o co mi chodzi ;]
Pozdrawiam

Pt, 03 wrz 2010 11:27:31

Acha, i czytaj.

MISTRZÓW

A nie jakoś chłam pt. Co myśli celebrytka jeśli w ogóle myśli i jak się ma do tego jej krem pod oczy?
Ploty to ty sobie zostaw na starość.

Pt, 03 wrz 2010 11:23:25

"A może w ogóle do tego się nie nadaję."
UFF. Zranione ego!
Kochana przestań się pieścić i użalać nad sobą. Wydoroślej. Albo chcesz pisać, albo epatować otoczenie pisaniem.
Weź się do roboty. Umiesz OBSERWOWAĆ. Nie umiesz jeszcze tego opisać w sposób ciekawy. I tu masz problem.
Dlatego trenuj. Bez ckliwości, sentymentalizmu, protekcjonalizmu i pretensjonalizmu. Pisz SZCZERZE, a nie obliczaj na efekt. Bez okrąglutkich WYDUMANYCH sformułowań. Ma być prosto i od serca, czasem beznamiętnie zimno. W każdym razie nie tak,żeby imponować koleżankom od tipsów, ale tak aby miało nerw. Ja tu jeszcze zajrzę, jakby co :)

Wt, 31 sier 2010 00:03:55

Zgadzam się z tą krytyką, oczywiście. Czy z mojego komentarza wynika coś o czym ty piszesz? Wydaje mi się, że nie.

Przyjmuję krytykę.
Na razie uczę się pisania, chcę doskonalić swój warsztat.
A może w ogóle do tego się nie nadaję. Pewnie tak.

Pn, 30 sier 2010 17:29:21

....a te kapcie ułożone obok czego? telewizora, sasiada, lozka..moze warto było dodac "czyje"? czuje niedosyt..

Pn, 30 sier 2010 17:27:48

" Gazeta w ręku, piwko w drugiej dłoni, kapcie równiutko ustawione tuż obok no i oczywiście pilot, nieodłączny gadżet prawdziwego mężczyzny"-z jakiej to ksiazki, na jakiej podstawie?wewnetrznego przekonania?
Podniósł się zarówno poziom zainteresowania tańcem, ludzie zobaczyli jak wielką frajdę może sprawiać ta dyscyplina sportu. Poznali nowe techniki. To dzięki takim programom podniosła się świadomość taneczna - świadomość taneczna to określenienie socjologiczne czy znow intyjcyjna proba dookreslenia rzeczywsitosci?
Słownikowa definicja tańca brzmi tak: układ ruchów ciała i gestów wykonywanych w takt muzyki- z jakiego to słownika? Moze posługując się stwierdzeniem "słownikowa" cokolwiek oznacza warto zajrzec głepbiej niż na ściąge baź wiki..Genralnie za długi, nudnawy i bezpłuciowy. Mnostwo banałow jezykowych, nielogicznych: A pasja to przecież tło dla życia-jak pajsa to chyba pierwszy plan, tło jest dodatkiem, wypełnieniem..ani ciekawie, ani poetycznie niestety. Moze wrato wiecej czytac albo odpuscic sobie pisanie...?
p.s. Przeniesiono się z siłowni na salę taneczną. Cieszący się dużym powodzeniem fitness czy aerobik, zastąpiono tańcem- czyli formą rozrywki, która łączy przyjemne z pożytecznym. - kto się przeniosł? cała polska? wszyscy z gdyni? wg kogo? Capoiera to nie, a basen "przyjemne z pozytecznym" (banał, jak "jezyczek uwagi,""puszczanie oka do widza", "bialy puch", "mijanie się z prawdą", "kłamswtwo w żywe oczy"... Nie kupuje, ale zycze udanej drogi rozwoju....

N, 29 sier 2010 12:04:24

Ojojoj! ale się obraziłam - no, ktoś mnie skrytykował komuś się nie podoba mój styl. Mamusiu ratuj!
Problem w tym, że piszesz nie dla siebie do szuflady a publicznie. Natykam się na takie coś i czytam. Pewnie, że nie muszę. Nikt nic nie musi. Ty też nie musisz zostać pisarką czy dziennikarką, bo nie musisz znosić krytyki, nie musisz doskonalić swojego warsztatu, a właśnie pod wpływem krytyki się to robi. Nie musisz akceptować świata krytyki jeśli wystarczy ci głaskanie po główce, spieszczanie końcówek przy mówieniu i wdzięczenie się do pochlebców jak koński tyłek do bata. Nie musisz mieć przecież ambicji pisania tak, żeby podobało się to czytelnikom. Nic nie musisz. W dzisiejszej rzeczywistości wystarczy talent między nogami i refleks w wykorzystywaniu własnych "pięciu minut". NIE MUSISZ więc mieć jakichkolwiek ambicji, bo i po co... A szkoda. Jakbyś podeszła do krytyki bardziej konstruktywnie a mniej emocjonalnie (krytyka boli, ale przecież nie musi!) to może napiszesz coś sensownego. I może za jakieś czas przeczytam to z przyjemnością. Napiszę ci o tym, choć przecież nie muszę :)
Pozdrawiam

Śr, 25 sier 2010 14:12:29

dziękuję za Twoją opinię.

Jeśli nie odpowiada Ci mój styl, wcale nie musisz tego czytać.
Pozdrawiam

Śr, 25 sier 2010 10:36:57

"Osoby z branży tanecznej, zapytane o to, czym dla nich jest taniec, odpowiedziały jednomyślnie: szczęściem."
A nie można np. "Tancerze pytani...", bo każdy kto tańczy jest tancerzem natomiast nie każdy kto pisze - pisarzem. Tak to już jest...

GoCha, czy ty umiesz napisać coś z sensem mniej górnolotnie i napuszenie?

Skomentuj artykuł

Jeżeli chcesz komentować wpisz treść komentarza w poniższy formularz, a następnie potwierdź przyciskiem.
Pseudonim