Kobieta prowadząca auto. Skupiona. Rozważna. Fakt, brzmi śmiesznie. Bo jak ma się widok pięknej kobiety za kółkiem, poprawiającej skrupulatnie swój makijaż. Błyszczyk na usta, tusz na rzęsy no i oczywiście róż na policzki. Czy wszystko to należy robić przed dużym lustrem toaletki? Otóż nie. Zerkając każdego ranka z tramwaju na przejeżdżające samochody, a w nich główne bohaterki mojego zainteresowania, dochodzę do wniosku, że to właśnie chcą nam przekazać. To, że makijaż można zrobić w każdym miejscu, także przy samochodowym lusterku. Po co tracić więc czas na bezczynność, skoro moment oczekiwania na światło zielone, można owocnie wykorzystać.
Jednak czasy się zmieniają, technologia idzie naprzód, to może i kobiety ulegną zmianie? Nie proszę tu o brak makijażu, ale o walkę ze stereotypem. Czy zawsze tak będzie, że mężczyzna w luksusowym aucie, z pogardą, a raczej wywyższaniem się będzie spoglądał na jadące obok kobiety. Także wśród mężczyzn zdarzają się przysłowiowe „blondynki”. Obserwując od dłuższego czasu to, co dzieje się na polskich drogach, nie widzę przestrzegania reguł, które powinny obowiązywać. Gafy popełniają kobiety i mężczyźni, młodzi i starzy. Wszyscy. Często zadaję sobie pytanie „Baranie, kto dał ci prawo jazdy?!”, gdy widzę rozpędzone do 30 km/h auto wyprowadzone z garażu. Tak, tatuś zafundował rodzinie niedzielną przejażdżkę i zwiedzanie nieznanych dotąd zakamarków rodzinnej miejscowości.
Wracając do kobiet. Bo to im chciałam poświęcić chwilę uwagi. Choć po ostatnim zdarzeniu, myślę, że one nie potrzebują zwracania na siebie uwagi-one robią to samoistnie.
Galeria handlowa. Parking. Bilecik. Machina jest prosta. Przy wjeździe otrzymujesz bilecik, który po opuszczeniu sklepu ponownie musisz umieścić w bramce. Bez tego ani rusz. Nie otworzy ci się szlaban, a obiecuję- z podniesionym szlabanem jest dużo łatwiej. Zapomniała o tym pewna kobieta. Nie wiem co chciała zrobić. Naprawdę starałam się ją zrozumieć. Wytłumaczyć. Może była z innego miasta? Niestety, tablice rejestracyjne mówiły same za siebie. Domyślam się więc, że nie była tam pierwszy raz. Skąd więc jej zachowanie? Czemu nie poczekała, aż szlaban powtórnie otworzy się-specjalnie dla niej. Czyżby pośpiech w tym przypadku był sprawcą durnego zachowania? Oby, bo inaczej nie potrafię tego wytłumaczyć.
Wiem niestety, że jeszcze wiele razy spotkam na swojej drodze głupie i niewytłumaczalne w sposób logiczny błędy kierowców. W większości może kobiet. Ale powiedzmy, że jest to pewnego rodzaju apel. Apel kobiety do kobiet! Każdemu zdarzają się błędy. Nie ma ludzi nieomylnych. Nie ma ideałów, ale próbujmy się chociaż do nich zbliżać. By nie traktowano nas jak głupich i pustych lalek, które dobierają samochód pod kolor szminki.
A swoją drogą, jaki kolor jest najmodniejszy w tym sezonie...? ;)